Co daje samodyscyplina?

co daje samodyscyplina

Co daje samodyscyplina? Od dawna zadaję sobie to pytanie. Ostatnio przesłuchałam audiobooka Briana Tracy ,,Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny.” Nie żebym nie wiedziała, że samodyscyplina jest ważna, ale przez wakacje miałam z nią wielki problem. Po prostu czas przelatywał mi chwilami przez palce, a zadania do wykonania się posypały. Dzisiaj opowiem Wam, co ważnego dała mi książka Briana Tracy i co daje samodyscyplina?

Przesłuchanie audiobooka mocno mnie ustawiło do pionu. Zaczęłam mocniej się pilnować i bardzo wzrosła moja produktywność. Przez ostatnie kilka dni zrobiłam dużo więcej niż przez całe wakacje. Z pod mojej klawiatury wychodzi tekst za tekstem, wstaję wcześniej rano, jestem mocno nakręcona na działanie i w końcu mam wielkie pokłady twórczej weny do pisania. Zrobiłam sobie pokaźne notatki z tej książki, dlatego podzielę się dzisiaj z Wami, tym co zapisałam
To co? Trzy dwa, jeden – lecimy!

Gotowość do ciężkiej pracy

Na początku Brian Tracy definiuje samodyscyplinę jako gotowość do ciężkiej pracy. Zaznacza też, że ta ciężka praca jest źródłem sukcesu większości ludzi, którzy te sukcesy odnoszą. Niby nic bardzo odkrywczego, ale zdałam sobie sprawę, że ostatnio było mi nie po drodze z ciężką pracą nad blogiem. Raczej poświęciłam się innej ciężkiej pracy – fizycznej, ale teraz już wracam do Was i biorę się ostro za działanie.

Jakiś czas temu Bartek Popiel na swoim fanpage’u wrzucił krótkie nagranie dotyczące właśnie pracy pomimo tego, że mu się czasami nie chce. Porównał niektóre czynności, które musi zrobić w pracy, do przysłowiowego mycia zębów. Nie jest to jakieś niesamowicie przyjemne, ale robimy to, bo wiemy, że niesie to za sobą długofalowe korzyści. Brian Tracy powiedział to samo w audiobooku. Więc, żeby nie było, czuję się mocno przekonana do tej koncepcji, bo dwóch mądrych ludzi mówi mi to w ciągu jednego tygodnia i to właściwie dzień po dniu. Brian Tracy określa to działanie jako klucz do sukcesu – zmuszenie się do tego, co powinno się zrobić, w tym czasie, kiedy się powinno to zrobić bez względu na to, czy się chce, czy się nie chce.

Odpowiednia perspektywa

Autor podkreśla też, że sukces determinowany jest przez to, czy chcemy działać w perspektywie krótko czy długoterminowej. Kiedy myślimy tylko o chwili obecnej i nie zastanawiamy się, co będzie z nami za dziesięć lat, to staramy się zaspokoić nasze chwilowe zachcianki i idziemy często na łatwiznę. Gdy myślimy o sobie w przyszłości, to narzucamy sobie dłuższy horyzont czasu i wtedy myślimy bardziej długofalowo. Myślimy np. o naszym zdrowiu, że ta kolejna porcja ciasta teraz nas zadowoli, ale jeśli sytuacja będzie się powtarzać, to może się skończyć na pogorszeniu naszego stanu zdrowia w przyszłości. Zaczynamy dyscyplinować siebie do tego, by robić dla siebie rzeczy użyteczne w dłuższej perspektywie czasu.

Poświęcenie

Ludzie odnoszący sukcesy, o których mówi Brian Tracy w swojej książce, są pełni poświęcenia. Wiedzą, że muszą teraz coś poświęcić – zainwestować swój czas, pieniądze, ciężką pracę, aby w przyszłości mogli zbierać owoce tego działania.

Poświęcenie jest tutaj określane jako zdolność do samodyscyplinowania się. Zdolność do tego, by odłożyć w czasie gratyfikację i ciężko pracować tu i teraz.

Autor przytacza przykład jedzenia. Najpierw jemy obiad, a dopiero po nim deser. Większość ludzi chciałoby najpierw zjeść deser, co przyczynia się do tego, że po jego zjedzeniu nie mamy już ochoty na obiad. No bo po co niby mają pracować na swój sukces? Oni chcą gratyfikacji już, teraz. Więc piją alkohol, biorą narkotyki, kupują sobie łakocie, imprezują do upadłego, a wszystko po to, by pokazać samemu sobie, że mogą się nagrodzić za nic, bez wysiłku. Brian Tracy tłumaczy, że deser zawsze przychodzi po posiłku – czyli nagroda, a najpierw jemy główne danie – czyli wykonujemy to, co jest trudne i konieczne. Tylko od nas samych zależy, co wybierzemy jako nasz życiowy priorytet. Czy będziemy odnosić sukcesy, ciężko na nie pracując, czy będziemy się bawić i zaspokajać swoje zachcianki żeby nam było łatwo i przyjemnie, ale nie będziemy odnosić sukcesów.

Co daje samodyscyplina?

Co dzieje się kiedy zachowujemy samodyscyplinę? Otóż bardziej lubimy samych siebie. Mamy do siebie większy szacunek, co sprawia, że mamy lepsze nastawienie do samych siebie i otaczającego nas świata. Kiedy mamy samodyscyplinę, trudniej ulegamy pokusom, bo bardziej się staramy i chcemy być coraz lepsi. Samodyscyplina sprawia, że wydzielają się endorfiny – hormony szczęścia. Rośniemy we własnych oczach, gdy jesteśmy zdyscyplinowani.

Jak rozwinąć w sobie samodyscyplinę? Trzeba po prostu wykształcić w sobie właściwe nawyki. Goethe mawiał, że ,,wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe”. Nie ma drogi na skróty. Nawyk sprawia, że budujemy w sobie nową strefę wygody, kształtujemy swój charakter i nie pozwalamy sobie samym na to, by iść na skróty.

Samodyscyplina nie jest łatwa. Powiedziałabym, że jest nawet bardzo trudna. Sam autor książki mówi, że na drodze samodyscypliny przez całe życie toczy się walkę ze samym sobą. To od nas samych zależy, czy wybierzemy łatwiejszą drogę braku dyscypliny, czy będziemy dzielnie stawiać czoła bitwom ze samym sobą i będziemy dążyć do tego, by się zdyscyplinować.

Samodyscyplina powstaje przez tworzenie nawyków. Jakiś czas temu przeanalizowałam proces tworzenia się nawyków. Różne internetowe źródła podawały różne wartości, ale kształtowanie nawyku miało trwać od 28 do 60 dni w zależności od osoby, która poddaje się temu procesowi.

Wyjdź ponad przeciętność

Są takie rzeczy, których nikt z nas nie lubi robić. Brian Tracy powiedział, że są takie rzeczy, których przeciętni ludzie nie lubią robić i ich po prostu nie robią. Bo zajmują czas. Trzeba w nie wkładać wysiłek. Nie są proste. Wymagają wytrwałości i tego by się postarać. Czy ludzie sukcesu mają jakiś magiczny gen, który sprawia, że lubią robić te rzeczy? Absolutnie nie! Oni też nie lubią ich robić, ale potrafią pokonać swoje słabości i robią je mimo tego, że im się nie chce, że ich nie lubią robić, bo wiedzą, że większą korzyść przyniesie im ich robienie, niż zaprzestanie robienia.

Co zaliczamy do tych rzeczy? Jest to np.: wysiłek fizyczny, dobra dieta, codzienna lektura. Nie są to łatwe rzeczy. Wymagają stworzenia dobrych nawyków i wytrwałości, często także wyrzeczeń i unikania wymówek. Jeśli chcemy być zdrowi w przyszłości, musimy zadbać o swoje zdrowie już teraz. Musimy uważać na to co jemy i dbać formę. Nie możemy na starość nagle zacząć się dobrze odżywiać i ćwiczyć, mając nadzieję, że z dnia na dzień miną nam wszelkie dolegliwości

Jest wiele takich rzeczy, gdzie proces powstawania nie jest przyjemny. Moglibyśmy nawet powiedzieć, że męczący, ale efekt, którego oczekujemy, wymaga włożenia tego wysiłku. Jeśli jedziemy samochodem w daleką podróż, by zobaczyć jakiś egzotyczny kraj, to chociaż chwilowe trudy podróży są dla nas dyskomfortem, to na końcu czeka nas nagroda w postaci pięknych widoków i odpoczynku.

Jest wiele takich rzeczy, gdzie proces powstawania nie jest przyjemny. Moglibyśmy nawet powiedzieć, że męczący, ale efekt, którego oczekujemy, wymaga włożenia tego wysiłku. Jeśli jedziemy samochodem w daleką podróż, by zobaczyć jakiś egzotyczny kraj, to chociaż chwilowe trudy podróży są dla nas dyskomfortem, to na końcu czeka nas nagroda w postaci pięknych widoków i odpoczynku.

Kiedy gotujemy posiłki, musimy się przy tym narobić i nabrudzić wiele naczyń. Potem mamy efekt tego, że my i nasza rodzina mamy co jeść. Gdybyśmy nie przeszli tego procesu, nie byłoby nagrody w postaci jedzenia. Potem trzeba pozmywać, ale to też jest nieodłączny element procesu tworzenia. Bo przecież potem, gdy będziemy przygotowywać kolejny posiłek, będziemy mieli już czyste naczynia.

Tak samo sprawa wygląda z remontami. Kto je lubi? Jest brudno, kurz jest wszędzie. Przez jakiś czas jest niekomfortowo po to, żebyśmy mogli cieszyć się potem efektem czystego i zadbanego mieszkania, które przeszło metamorfozę.

,,Bądź gotów dziś zapłacić cenę by jutro móc cieszyć się wspaniałymi nagrodami” – Brian Tracy

To na dzisiaj tyle. Mój wpis podzielę na części, bo na jeden raz byłby przeogromny. Wygląda na to, ze za oknem mamy już jesień. Co tam u Was dobrego słychać? Jakie plany na październik?

4 Comments

  1. Przede wszystkim pomaga w uporządkowaniu naszego życia, planów, zamierzeń, a jak już coś usystematyzowane to później łatwiej działać. 🙂

  2. Fajnie, że o tym napisałeś, mam tu na myśli samodyscyplinę i jej znaczenie w budowaniu życia o jakim marzymy. Przy okazji do listy książek do przeczytania dodałem kolejną pozycję.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Kraina Rozwoju

Theme by Anders NorenUp ↑